|
|
|
|
Festiwal "Rock bez Igły z WSB" - cztery żywioły
Finał VI Festiwalu „Rock bez Igły z WSB” dobiegł końca. Ani upał, ani przeplatający go ulewny deszcz, nie przeszkodziły w doskonałej gorącej atmosferze, panującej na Polach Marsowych. Już po raz drugi tereny Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie opanowała festiwalowa publiczność. 6 konkursowych kapel, a wśród nich goście z Białorusi, bawiło fanów mocnego rocka już od godziny 15.00. Decyzją jury, którą popierała szalonymi okrzykami publiczność, najlepsi okazali się panowie ze świętochłowickiej grupy Chico. Wyróżniona została także grupa Metanoia.
Główną antynarkotykową myśl festiwalu wsparła ekipa Akademickiego Teatru Tańca z Opola i zespoł West, prezentujący spektakl zatytułowany „Kuszenie”.
Przed największym festiwalowym wyzwaniem stanęła główna gwiazda wieczoru – warszawski MECH. Podczas ich koncertu polały się z nieba hektolitry wody, co jednak zaowocowało fantastycznymi efektami świetlnymi. Publiczność obejrzała więc ognistą walkę między błyskawicami i otaczającym scenę, widowiskowym Fire Show grupy Watiamante. Najbardziej wytrwali bywalcy „Rocka bez Igły” chóralnie śpiewali, że są „nieprzemakalni”, oczekując na występ kapeli Killjoy. Przy dźwiękach ich ostatniego utworu pożegnała wszystkich załoga Festiwalu, tłumnie „wdzierając” się na scenę i zapraszając na „Rok bez Igły z WSB 2007”.
|
|

|
|